W Indiach biżuteria jest obowiązkową częścią wiana każdej kobiety. Panna młoda nosi na sobie od 0 do 200 gramów złota w zależności od swojej pozycji społecznej. Indie są największym na świecie importerem złota, zaś dziewięć na dziesięć diamentów szlifowanych jest właśnie na tym subkontynencie. Mówi się, że rzemieślnicy z wiosek Gudżaratu mają dar Boży do obróbki diamentów. Maleńkie brylanciki, które wychodzą spod ich rąk, nie mogłyby powstać w pracowniach Amsterdamu.
Również ze względu na koszty pracy. Znawcy wiedzą, że równie kunsztownie indyjscy rzemieślnicy obrabiają rubiny, szmaragdy, szafiry i inne kamienie. Pewnie dlatego, że oprócz swojej niezwykłej zręczności wkładają w nie część swojej duszy...
Dlatego w tej biżuterii kobieta dobrze wygląda i dobrze się czuje. Bo jest w tych ozdobach coś transcendentnego i zarazem codziennego, praktycznego. Mamy żyć tu i teraz. Podobać się sobie i innym.
|